Historyczny rysopis podyktowany przez chińską cesarzową Tzu-Hi:
Niech piesek-lew będzie mały, niech ma napuszony jak grzywa kołnierz na szyi jako oznaka godności. Niech rozpuszcza falisty sztandar wspaniałości na grzbiecie. Twarz jego niech będzie czarna, a sierść kosmata, niech czoło jego będzie proste i niskie, podobne do czoła prawego boksera. Niech uszy jego podobne będą do żagli wojennej dżonki, niech nos jego będzie mały jak u hinduskiego boga małp. Nich nogi przednie będą krótkie i wygięte, aby nie miał chęci odchodzić daleko lub porzucić granic cesarstwa. nich jego postać będzie podobna do lwa polującego i rzucającego się na swą ofiarę. Niech łapki jego będą podbite obfitym włosem, aby tłumiły kroki. Niech futerko jego rywalizuje we wspaniałości z miotełką z tybetańskiego, jaka, którą wachluje się namiot cesarski. niech będzie żywy, aby uprzyjemniał rozmowę skokami, niech będzie bojaźliwy, aby nie narażał się na niebezpieczeństwo. Niech będzie towarzyski, aby żył w przyjaźni z innymi zwierzętami, rybami albo ptakami, które znajdują przytułek w pałacu cesarskim. A co do koloru, niech będzie jak lew złosistopiaskowy, aby był noszony w rękawach sukni, albo jak czerwony niedźwiedź, albo czarny lub biały niedźwiedź, albo w pasy jak smok, tak, aby był dostosowany do każdego rodzaju cesarskiej szaty. Niech czci przodków swych i składa ofiary na Psim Cmentarzu w Zakazanym Mieście podczas nowiu księżyca. Niech się zachowuje z godnością. Niech się nauczy gryźć natychmiast obcych diabłów. Niech będzie delikatny w jedzeniu, aby znać było po jego wybredności, że to piesek cesarski. Płetwami rekina, wątróbkami królika, piersiami przepiórek niech będzie karmiony, a do picia dajcie mu herbatę z warzonych wiosennych pędów karłowatego krzaka, który rośnie w Hankow, albo mleko antylop, które pasą się w parkach cesarskich. W ten sposób zachowa on czystość i godność osobistą. A w dniu choroby niech będzie namaszczony oczyszczającym tłuszczem z łap świętego lamparta, i daj mu do picia w skorupce jaja drozda soku z jabłka indyjskiego, w którym były rozpuszczone trzy drobno pokruszone kawałki rogu nosorożca i przyłóż do niego pstre pijawki. Tak ma spoczywać, a jeśli umrze, pamiętaj, że i ty jesteś śmiertelny.
Jaga 2008.10.07 17:44
Z tego co powyzej przeczytałam wynika że taka jest prawda te psy są prawie dokładnie takie jak jest napisane ja kochem te psy mam jednego i cieszę sie ale tam niewsomniano o tym że te psy same wybierają swego pana i jest nim tylko jedna osoba...
Angelisia 2008.11.21 11:06
Ja też mam pieska pekinczyka rzeczywiście jest taki jak tu pisze może troszeczke inny ale ma prawie te same wady i zalety.
**pozdro**
Mario 2010.03.03 15:40
Posiadam pekińczyka obcowanie z nim pozwoliło mi szerzej spojrzeć na tę cudowną rasę. W zachowaniach tej rasy można zaobserwować dostojeństwo a wyraz jego oczów, spojrzenie zdradza jego rozumność którą śmiało nazwać mogę mądrością, która jest zakorzeniona u nas ludzi. To rasa bardzo towarzyska szlachetna akceptująca wszystkich domowników ale na szacunek jej i bezgraniczne oddanie musimy niestety sobie zapracować poprzez dobre traktowanie pieska. Muszą odczuwać naszą miłość i szacunek i wówczas odwzajemnią nam się tym samym. Są sprawiedliwe, a co do jedzenia biorą je delikatnie, ale gdy daje się im coś za czym nie przepadają wezmą to od nas ale da się w tym wyraźnie wyczuć niechęć i łaskę oczywiście z ich strony. Ten Kto nie posiadał pekińczyka jest nieświadomy tego jaka to wspaniała rasa i inteligentna,ale w społeczeństwie w większości została wyparta przez trend mody jaki sieje bezgranicznie jak na razie rasa York i szkoda, gdyż yorkom daleko do pekińczyków jeśli odnieśli byś my się do sposobu ich bycia i zachowania. Pewnie zostanę zlinczowany za to co napisałem na temat Yorków, przez tych którzy są miłośnikami Yorków, ale taka jest szczera prawda. Ja również posiadam dwa yorki i mam jakiś tam punkt odniesienia. Nie pomyślcie czasami że nie lubię tej rasy bo ogólnie kocham wszystkie zwierzęta i przyrodę. Yorki też ;)
mario 2010.03.03 15:52
część 2 dodaję jako dalszy
Pekińczyki lubią wszystkich domowników, ale wyjątkową miłością darzą tego, który jest wobec nich najbardziej oddany i szczery.
zb 2010.05.11 13:30
Wszystko to co napisano powyżej jest prawdą. Jedyne kontrowesję wzbudza bojaźliwość pekinczyka. Mój piesek mimo swych 10 lat, jest waleczny jak lew, a w stosunku do dużych psów nawet agresywny, ale tak po za tym to nawet z kotem chętnie by się bawił. Po za tym jest bardzo dumny, wybredny, ma swoje "zdanie" i to nie koniecznie zgodne ze zdaniem człowieka. Jeśli chodzi o menu jest najgorszy ze wszystkich w domu do nakarmienia. Jeśli mu nie pasuje - to nie je i 2 dni. Nie ma ulubionych potraw. Zmienia sobie. Raz mięso surowe, to żółty ser lub kiszony ogórek. Trudno utrafić. W naszej rodzinie zdominował wszystkich. A my jesteśmy wdzięczni losowi, że złączył nasze drogi gdyż był znajdą.
Oliwia. :* 2010.07.11 14:58
Hej.
Mojego Pieska - pekińczyka - posiadam już od 2lat i ciągle mnie zaskakuje. Jest taki sam jak wyżej w opisie. Nie ma swej ulubionej potrawy ... zmienia ją co tydzień. I Mam pytanie. ! : Moja pipsi okociła się tylko 1 raz... miała 4 psy. Wszystkie urodziły się zdrowe (jak na pierwszy raz to super) zostawiliśmy 1-go małego pieska (Pies). Teraz może już ze 3 razy była dopuszczana do psa gdy miała cieczkę i od tamtej pory się jeszcze nie okociła .. Czy to może być przez to , ze zostawiliśmy Psa przy niej. ??!!??
Michał 2010.07.28 20:23
Też ma tego psa ale to co tutaj pisze to te psy są doskonałe w sumie bez żadnych wad to wynika że ja mam negatywny egzemplarz
jego wady
a jego zalety
Dodaj komentarz